← Wróć do strony głównej
Ewangelia Mateusza · Kazanie na Górze

Prawdziwy skarb

radek · Mt. 6:19-24, 1 Tm. 6:6-10
„Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie je mól i rdza niszczą i gdzie złodzieje podkopują i kradną, ale gromadźcie sobie skarby w niebie, gdzie ani mól, ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie podkopują i nie kradną." Mt. 6:19-20

Mól i rdza to dziwny dobór szkodników, jeśli patrzeć na to z dzisiejszej perspektywy. Dla słuchaczy Jezusa były jednak oczywiste. Majątek trzymało się wtedy głównie w dwóch postaciach: w ubraniach i w metalu. Ubranie zjada mól, metal rdzewieje. Obie formy bogactwa, choćby najstaranniej przechowywane, prędzej czy później się psują. To nie jest tylko obraz poetycki, to całkiem dosłowna obserwacja, jak działa ekonomia w świecie bez sejfów i banków.

Ciekawe jest zdanie, które pada zaraz po tym: „Gdzie jest skarb twój, tam będzie i serce twoje." Nie chodzi więc wyłącznie o to, co się posiada, tylko o to, co się kocha. Można mieć niewiele i myśleć o niczym innym poza pieniędzmi. Można mieć sporo i wcale nie być temu poddanym. Jezus nie mówi tutaj o wysokości konta, tylko o kierunku, w którym idzie uwaga człowieka, kiedy nikt nie patrzy.

Dalej pojawia się fragment o oku jako świetle ciała, który brzmi trochę niejasno przy pierwszym czytaniu. W kontekście chodzi raczej o szczodrość albo jej brak. Jeśli patrzysz na świat przez pryzmat tego, ile możesz zdobyć, całe twoje postrzeganie robi się ciemne, zniekształcone przez chciwość. Jeśli patrzysz przez pryzmat tego, co możesz dać, widzisz jaśniej.

A na koniec przychodzi zdanie, które jest chyba sercem całego fragmentu: „Nikt nie może dwom panom służyć, gdyż albo jednego nienawidzić będzie, a drugiego miłować, albo jednego trzymać się będzie, a drugim pogardzi. Nie możecie Bogu służyć i mamonie." To nie jest ostrzeżenie przed posiadaniem pieniędzy. To ostrzeżenie przed tym, żeby pieniądze uczynić panem. Sługa ma jednego pana, z definicji. Można pracować, zarabiać, oszczędzać, i wciąż mieć jasność, kto jest panem, a kto tylko narzędziem.

Paweł w liście do Tymoteusza idzie w podobnym kierunku, ale dorzuca zdanie, które często jest cytowane niedokładnie: „korzeniem wszelkiego zła jest miłość pieniędzy". Nie same pieniądze są korzeniem zła, tylko ich miłość, czyli to samo przesunięcie serca, o którym mówił Jezus. Paweł dodaje też coś praktycznego: „mając zaś wyżywienie i odzież, poprzestawajmy na tym". To zdanie brzmi dziś niemal radykalnie w świecie zbudowanym na ciągłym „chcę więcej". A jednak to właśnie ten rodzaj zadowolenia Paweł nazywa wielkim zyskiem, kiedy łączy się z pobożnością.

Trudno przeczytać ten fragment i nie zapytać samego siebie, gdzie właściwie jest moje serce, kiedy nikt nie patrzy na to, jak wydaję czas i pieniądze. To pytanie, którego żaden bank nie zada, a które warto sobie zadawać częściej niż raz do roku.

„Gdzie jest skarb twój, tam będzie i serce twoje." — Mt. 6:21

Rozważanie ma charakter osobistej refleksji nad tekstem biblijnym, nie oficjalnego komentarza teologicznego którejkolwiek denominacji.