← Wróć do strony głównej
Ewangelia Mateusza · Kazanie na Górze

Podobieństwo o soli i światłości

radek · Mt. 5:13-16
„Wy jesteście solą ziemi; jeśli tedy sól zwietrzeje, czymże ją posolą?" Mt. 5:13

„Wy jesteście solą ziemi", nie „będziecie", nie „starajcie się być", tylko stwierdzenie faktu. Jezus mówi to zaraz po błogosławieństwach, do tych samych ludzi, którzy przed chwilą usłyszeli, że są ubodzy w duchu i prześladowani. Tożsamość poprzedza działanie, nie odwrotnie.

Sól w tamtych czasach służyła głównie do konserwowania jedzenia i nadawania mu smaku. „A jeśli sól zwietrzeje, czymże ją posolą? Na nic już więcej nie jest przydatna, tylko aby była precz wyrzucona i przez ludzi podeptana." To dość surowe ostrzeżenie o utracie sensu istnienia. Sól, która nie jest już słona, nie jest po prostu bezużyteczna, jest wręcz przeszkodą, czymś do wydeptania.

Zaraz potem pojawia się drugi obraz: „Wy jesteście światłością świata. Nie może się ukryć miasto położone na górze." Światło z natury się nie chowa. Nikt nie zapala świecy, żeby ją potem przykryć naczyniem. Sama logika obrazu wskazuje, że ukrywanie tego, kim się jest, jest nienaturalne, sprzeczne z samą istotą rzeczy.

Ciekawe jest zakończenie tego krótkiego fragmentu: „Niechże świeci światłość wasza przed ludźmi, aby widzieli dobre uczynki wasze i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie." Cel widocznych dobrych uczynków nie jest tu własna chwała, tylko chwała Boga. To rozróżnienie łatwo zgubić, kiedy dobre uczynki stają się środkiem do budowania własnej reputacji zamiast wskazywania na coś większego od siebie.

„Wy jesteście solą ziemi." — Mt. 5:13

Rozważanie ma charakter osobistej refleksji nad tekstem biblijnym, nie oficjalnego komentarza teologicznego którejkolwiek denominacji.