← Wróć do strony głównej
Ewangelia Mateusza · Cuda i uzdrowienia

Ufaj, córko

radek · Mt. 9:18-25
„Ufaj, córko! Wiara twoja uzdrowiła cię." Mt. 9:22

Dwie historie splecione w jedną: przełożony synagogi przychodzi z rozpaczliwą prośbą, „córka moja dopiero co skonała, ale przyjdź i połóż na nią rękę swoją, a będzie żyła", a w drodze do jego domu Jezusa dogania kobieta cierpiąca na krwotok od dwunastu lat. Obie historie łączy desperacja i wiara, choć wyrażona w zupełnie inny sposób.

Kobieta nie prosi wprost, nie zatrzymuje Jezusa, tylko podchodzi od tyłu, myśląc: „Bylebym się tylko dotknęła szaty jego, będę uzdrowiona." Dwanaście lat krwotoku oznaczało w tamtej kulturze dwanaście lat rytualnej nieczystości, izolacji, niemożności normalnego uczestnictwa w życiu religijnym i społecznym. Jej dotyk, choć ukradkowy, jest aktem ogromnej odwagi, bo dotykanie kogoś w jej stanie mogło skończyć się publicznym oskarżeniem.

Jezus zatrzymuje się i mówi: „Ufaj, córko! Wiara twoja uzdrowiła cię." Nie karci jej za dotknięcie w ukryciu. Odwrotnie, publicznie potwierdza to, co się wydarzyło, i nazywa ją „córką", ciepłym, osobistym słowem wobec kogoś, kto przez lata żył na marginesie.

Kiedy Jezus dociera do domu przełożonego synagogi, zastaje już scenę żałoby, „fletnistów i tłum czyniący zgiełk". Jego zdanie: „Ustąpcie, bo dzieweczka nie umarła, ale śpi" spotyka się z otwartą kpiną, „śmiali się z niego". Nikt nie wierzy, że dziewczynka żyje, wszyscy widzieli, że umarła. A jednak Jezus bierze ją za rękę, i „wstała dzieweczka".

Obie historie, choć różne w skali, dziecko wskrzeszone z martwych i kobieta uzdrowiona z chronicznej choroby, łączy to samo przesłanie: wiara, nawet nieśmiała, ukradkowa, wyrażona w desperacji, nie zostaje pominięta.

„Ufaj, córko! Wiara twoja uzdrowiła cię." — Mt. 9:22

Rozważanie ma charakter osobistej refleksji nad tekstem biblijnym, nie oficjalnego komentarza teologicznego którejkolwiek denominacji.