Wesele w Kanie Galilejskiej (J. 2:1-12)

W niedzielę obchodziliśmy ostatnią niedziele okresu w Kościele, który nazywa się Epifanią. Nazwa pochodzi od greckiego słowa epiphaneia, które oznacza pojawienie, manifestacje, objawienie w chwale. W okresie tym wspominamy trzy wydarzenia z życia Pana Jezusa:

  • Przybycie i oddanie pokłonu przez mędrców ze Wschodu
  • Chrzest Jezusa w Jordanie
  • Wesele w Kanie Galilejskiej

O dwóch pierwszych rozmawialiśmy już wcześniej, dzisiaj będziemy rozważać ostatnie z nich.

Mędrcy ze Wschodu (Mt. 2:1-12)

“Powstań, zajaśnij, gdyż zjawiła się twoja światłość, a chwała Pańska rozbłysła nad tobą.” Iz. 60:1

Betlejem było wioską z której wywodził się wielki izraelski król Dawid, autor psalmów. W czasie urodzenia Jezusa miało prawdopodobnie nie więcej niż 1000 mieszkańców.

Mędrcy ze wschodu o których dzisiaj czytamy, byli prawdopodobnie astronomami. Greckie słowo “magoi” znaczy tyle co mądry człowiek. Niewiele o nich wiemy. Powszechnie zakłada się, że było ich trzech, jednak bardzo możliwe, że przybyli dużo liczniej.

Chrzest Jezusa (J. 1:19-34, Łk. 3:21-22, Mt. 3:13-17, Mk. 1:9-11)

Dzisiaj spróbujemy znaleźć odpowiedzi na pytanie, jakie znaczenie ma chrzest Pana Jezusa. Jak pamiętamy, Jan Chrzciciel chrzcił ludzi na upamiętanie grzechów, by wyprostować ścieżki dla nadchodzącego Zbawcy.

“Gotujcie drogę Pańską, prostujcie ścieżki jego.” Iz. 40:3

Pan Jezus był poczęty z Ducha Świętego, który to Duch towarzyszył mu od poczęcia przez całe Jego ziemskie życie. Jezus był Synem Bożym. Jako człowiek, był bez grzechu. Czy zatem Jezus potrzebował chrztu na upamiętanie grzechu?