Kim ty jesteś? (J. 1:19-23)

“Upamiętajcie się, albowiem przybliżyło się Królestwo Niebios.” Mt. 3:2

Kim ty jesteś? Jak ważne jest to pytanie. Żyjemy w czasach, gdy media bombardują nas przesłaniem, że możemy być kim chcemy. Promowana jest kultura, że wszelka manifestacja własnego ego jest czymś pozytywnym i pożądanym. Całe społeczeństwo budowane jest na ideologii tolerancji. Kimkolwiek ktoś się czuje i z czymkolwiek identyfikuje, należy temu albo dać aplauz albo przemilczeć, by tego kogoś nie urazić i nie sprawić przykrości. 

Pytanie o to kim jesteśmy sięga bardzo głęboko w naszą duszę. Dlaczego jestem w tym ciele, co robię w tym miejscu i w tym właśnie czasie. To, z czym się identyfikujemy będzie wpływać na to w co wierzymy, i na wartości jakie w sobie nosimy. Co będzie naszą odpowiedzią na  pytanie o to kim jesteśmy? Są tylko dwie możliwości. Albo identyfikujemy się z Jezusem, albo z tym światem. 

Albowiem tak Bóg umiłował świat (J. 3:12-21)

“Kto wstąpił na niebiosa i zstąpił? Kto zebrał wiatr w swoje dłonie? Kto owinął wody płaszczem? Kto stworzył wszystkie krańce ziemi? Jakie jest jego imię? I jakie jest imię jego syna? Czy wiesz?” Prz. 30:4

Ewangelia Jana 3:16 to jeden z najbardziej znanych wersetów Biblii. Jest to dobra nowina w pigułce, taka skondensowana ewangelia Jezusa Chrystusa i czym jest nasze zbawienie. “Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny.”

“Bóg tak umiłował świat.” To oznacza, że Bóg kocha ciebie. Niezależnie od tego jak lekkomyślne było nasze wcześniejsze życie, jak ciężkie brzemię win ciąży na nas. Bóg jest miłością i kocha nas niezmierzoną głębią swojego miłosierdzia. Jednak to, że nas miłuje, nie oznacza, że z obojętnością patrzy na nasze postępowanie, jeśli tkwimy w niewoli grzechu. Grzech jest buntem przeciwko Bogu. Jest świadomym postępowaniem wbrew jego woli. Pan Bóg chce byśmy byli wyzwoleni, chce nas wybawić. 

Nie zostawię was sierotami (J. 14:16-25)

Dzisiejsza ewangelia dzieje się na kilka dni przed śmiercią naszego Pana na krzyżu. Jezus Chrystus wie, że będzie cierpiał, że oddaje swoje życie za nas. Jednak jego główną troską jest nie to co go czeka, lecz uczniowie, którzy są z nim. Pan Jezus wie, że uczniowie będą smutni po jego odejściu. Dlatego zapowiada, że da im innego Pocieszyciela.

“Ja prosić będę Ojca i da wam innego Pocieszyciela, aby był z wami na wieki – Ducha prawdy, którego świat przyjąć nie może, bo go nie widzi i nie zna; wy go znacie, bo przebywa wśród was i w was będzie. Nie zostawię was sierotami, przyjdę do was.” (J. 14:16-18) 

Pocieszyciel, Duch Prawdy, Duch Święty. Pan Jezus mówi nam: “Ja jestem droga, prawda i żywot”, więc Duch prawdy, którego zapowiedział uczniom jest jego własnym Duchem, Duchem Chrystusa, który nas zbawia. 

Musicie się na nowo narodzić (J. 3:1-10)

“Tym zaś, którzy go przyjęli, dał prawo stać się dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię jego, którzy narodzili się nie z krwi ani z cielesnej woli, ani z woli mężczyzny, lecz z Boga.” J. 1:12-13

Dzisiaj zastanowimy się czym jest nowe narodzenie o którym mówi Pan Jezus. Jest ono niezbędne, by ujrzeć Królestwo Boże. “Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się kto nie narodzi na nowo, nie może ujrzeć Królestwa Bożego.” Tylko człowiek, który się narodzi ponownie, stanie się uczestnikiem zbawienia. 

Dobry Pasterz (J. 10:11-21)

“Dobry pasterz życie swoje kładzie za owce.” J. 10:11

W czasach Pana Jezusa, bycie pasterzem było niebezpieczną pracą. Do obowiązków pasterza należało nie tylko zapewnić powierzonym mu owcom dostępu do pokarmu i świeżej wody. Przede wszystkim pasterz musiał bronić stada przed licznymi zagrożeniami. Kiedy jakaś owca się zgubiła, musiał ją znaleźć i przyprowadzić z powrotem. Największym zagrożeniem były dzikie drapieżne zwierzęta takie jak lwy czy wilki. Pasterz niejednokrotnie musiał narażać własne życie, by bronić swoich owiec. Od rzetelności z jaką wypełniał on swoje zadania zależało niejednokrotnie dobro całej rodziny, dlatego pracy pasterskiej nie powierzano obcym najemnikom. Najczęściej zostawał pasterzem najmłodszy syn w rodzinie. Rodziny posiadające owce miały świadomość, że najemnik nie będzie ryzykował własnym zdrowiem i życiem w przypadku zagrożenia.

Poświęcenie Świątyni (J. 10:22-30)

Obchodzono wtedy w Jerozolimie uroczystość poświęcenia świątyni. Była zima. I przechadzał się Jezus w świątyni, w przysionku Salomona. (10:22-23)

Być może powyższe dwa wersety są zwyczajnym zabiegiem narracyjnym. Jednak Biblia nie jest księgą zwyczajną. Czy nie znajdujemy niezwykłym, że poświęcenie świątyni ma miejsce, kiedy Jezus przechadza się po niej? To Jezus Chrystus uświęca świątynię! Pan Jezus uświęca wszystkich, którzy w niego wierzą i pokładają w nim nadzieję. Przez dar Ducha Świętego stajemy się świątynią Boga żywego. Jezus Chrystus jest tym prawowitym potomkiem Dawida, który buduje dom imieniu Pańskiemu. “Jednak nie ty będziesz budował ten dom, ale twój syn, twój prawowity potomek, on zbuduje dom imieniu mojemu.” 1 Krl. 8:19

O owczarni (J. 10:1-10)

“Ja jestem drzwiami; jeśli kto przeze mnie wejdzie, zbawiony będzie i wejdzie, i wyjdzie, i pastwisko znajdzie.” J. 10:9

Owce są zwierzętami znanymi z tego, że bardzo przywiązują się do głosu. Młode owieczki słyszą i odpowiadają na głos swojej matki. Podobnie przywiązują się do głosu swojego pasterza. Pasterz nadaje swoim owcom imiona, a one przychodzą kiedy słyszą jego wołanie. Nie reagują na wołanie obcego, ponieważ nie znają jego głosu. 

Wskrzeszenie Łazarza (J. 11:1-46)

J. 11:1-6

Marta, Maria i Łazarz byli rodzeństwem mieszkającym w Betanii. Pan Jezus ich miłował. Dlaczego więc Łazarz zachorował?“Oto choruje ten, którego miłujesz.” J. 11:3.

Jezus Chrystus nie przyszedł na świat by uwolnić nas od chorób i cielesnego cierpienia. On daje nam wolność od grzechu, zbawienie od złego, abyśmy mogli być pojednani z naszym Stwórcą, Ojcem w niebie. Pamiętajmy o tym w czasie choroby albo kiedy cierpimy.

Najpełniejszą satysfakcję możemy odczuwać kiedy w pełni objawiona jest chwała Boga. Nawet kiedy wydaję nam się, że Bóg zwleka w swoim działaniu, to On wie co dla nas jest najlepsze. 

Wesele w Kanie Galilejskiej (J. 2:1-12)

W niedzielę obchodziliśmy ostatnią niedziele okresu w Kościele, który nazywa się Epifanią. Nazwa pochodzi od greckiego słowa epiphaneia, które oznacza pojawienie, manifestacje, objawienie w chwale. W okresie tym wspominamy trzy wydarzenia z życia Pana Jezusa:

  • Przybycie i oddanie pokłonu przez mędrców ze Wschodu
  • Chrzest Jezusa w Jordanie
  • Wesele w Kanie Galilejskiej

O dwóch pierwszych rozmawialiśmy już wcześniej, dzisiaj będziemy rozważać ostatnie z nich.

Chrzest Jezusa (J. 1:19-34, Łk. 3:21-22, Mt. 3:13-17, Mk. 1:9-11)

Dzisiaj spróbujemy znaleźć odpowiedzi na pytanie, jakie znaczenie ma chrzest Pana Jezusa. Jak pamiętamy, Jan Chrzciciel chrzcił ludzi na upamiętanie grzechów, by wyprostować ścieżki dla nadchodzącego Zbawcy.

“Gotujcie drogę Pańską, prostujcie ścieżki jego.” Iz. 40:3

Pan Jezus był poczęty z Ducha Świętego, który to Duch towarzyszył mu od poczęcia przez całe Jego ziemskie życie. Jezus był Synem Bożym. Jako człowiek, był bez grzechu. Czy zatem Jezus potrzebował chrztu na upamiętanie grzechu?