Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało (Mt. 9:35-38)

“Z łaski Boga jestem tym, czym jestem, a łaska jego okazana mi nie była daremna, lecz daleko więcej niż oni wszyscy pracowałem, wszakże nie ja, lecz łaska Boża, która jest ze mną.” 1 Kor. 15:10

Czytamy dzisiaj ostatnie już wersety dziewiątego rozdziału ewangelii świętego Mateusza, w którym poznaliśmy historię wielu cudownych dzieł, których dokonał Pan Jezus: uzdrowienie sparaliżowanego, powołanie Mateusza, wskrzeszenie córki Jaira, uzdrowienie niewiasty, uzdrowienie dwóch ślepych, wypędzenie demona z opętanego niemowy i jego odzyskanie mowy. 

Słyszeliśmy też nauczanie Jezusa Chrystusa: podobieństwa o nowej szacie i młodym winie, którego się nie wlewa do nowych bukłaków. To są podstawy doktryny, której nauczał nasz Zbawiciel. Jego dzieła i nauka uczą nas, że jedyna sprawiedliwość, która prowadzi do zbawienia to ta, która wynika z wiary. Tylko łaską naszego Pana jesteśmy zbawieni. 

Kim ty jesteś? (J. 1:19-23)

“Upamiętajcie się, albowiem przybliżyło się Królestwo Niebios.” Mt. 3:2

Kim ty jesteś? Jak ważne jest to pytanie. Żyjemy w czasach, gdy media bombardują nas przesłaniem, że możemy być kim chcemy. Promowana jest kultura, że wszelka manifestacja własnego ego jest czymś pozytywnym i pożądanym. Całe społeczeństwo budowane jest na ideologii tolerancji. Kimkolwiek ktoś się czuje i z czymkolwiek identyfikuje, należy temu albo dać aplauz albo przemilczeć, by tego kogoś nie urazić i nie sprawić przykrości. 

Pytanie o to kim jesteśmy sięga bardzo głęboko w naszą duszę. Dlaczego jestem w tym ciele, co robię w tym miejscu i w tym właśnie czasie. To, z czym się identyfikujemy będzie wpływać na to w co wierzymy, i na wartości jakie w sobie nosimy. Co będzie naszą odpowiedzią na  pytanie o to kim jesteśmy? Są tylko dwie możliwości. Albo identyfikujemy się z Jezusem, albo z tym światem. 

Wypędzenie demona z niemego (Mt. 9:32-34)

“Nigdy coś podobnego nie pokazało się w Izraelu.” Mt. 9:33

Dzisiejsza ewangelia mówi nam o wypędzeniu przez Jezusa demona z niemego człowieka. Widzimy, że to moce zła i ciemności powodują w nas wszelką niemoc. Nasze cierpienia, nasze choroby, a nawet śmierć są konsekwencją upadku w grzech, który zaczął się od pierwszych ludzi w Edenie. Od tego wszystkiego przychodzi nas uwolnić Jezus Chrystus. 

Jesteśmy świadkami sytuacji, kiedy nasz Pan i Zbawiciel dopiero co uzdrowił w swoim domu dwóch ślepych. Oto gdy oni wychodzą, przyprowadzony zostaje do niego niemy człowiek. Niemal mijają się w drzwiach. Zastanówmy się przez chwilę nad kondycją człowieka, który jest zniewolony przez demona. Oto nie może on nic powiedzieć. Nie może wzywać i wielbić Boga. Nie może prosić Jezusa o pomoc. Cierpi on duchowe katusze. Demon dręczy jego duszę nie tylko nie pozwalając mu mówić, lecz prowadzi go na zatracenie w licznych grzechach. 

Uzdrowienie dwóch ślepych (Mt. 9:27-31)

“Bo niewidzialna jego istota, to jest wiekuista jego moc i bóstwo, mogą być od stworzenia świata oglądane w dziełach i poznane umysłem, tak iż nic nie mają na swoją obronę.” Rz. 1:20

Jezus odchodzi z domu Jaira, gdzie wskrzesił do życia jego córkę. Oto idą za nim dwaj ślepi i wołają do niego. Jezus nie zatrzymuje się na drodze by ich uzdrowić, jednak okazuje im miłosierdzie przyjmując ich w domu. Obyśmy potrafili z taką samą wytrwałością podążać za Chrystusem. Dzisiejsza ewangelia uczy nas, byśmy szli za nim bez wytchnienia, modlili się bez ustanku, aż Pan okaże nam litość. Jego miłosierdzie nie zna granic. Módlmy się do niego każdego dnia, aż nas usłyszy i przyjmie. “Zmiłuj się nad nami, Synu Dawida”. 

Proście, aby uwielbić Pana! (Mt. 9:18-25)

“Odpuść nam wszelką winę i przyjmij naszą prośbę, a my złożymy ci w ofiarze owoce naszych warg.” Oz. 14:2

W tekście dzisiejszej ewangelii skontrastowane mamy ze sobą dwa uzdrowienia, które pokazują nam w jaki sposób łaska naszego Pana Jezusa Chrystusa staje się aktywna w naszym życiu. Jak przez wiarę możemy być nie tylko świadkami, ale odbiorcami jego nieskończonej łaski i dobroci. 

Cóż znaczy uwielbić Pana Boga? W jaki sposób powinniśmy oddawać mu cześć i chwałę? Wskazówkę znajdujemy w sposobie w jaki podchodzi do Pana Jezusa przełożony synagogi. Uwielbia go, modląc się do niego następującymi słowy: “Córka moja dopiero co skonała, lecz pójdź, połóż na nią swą rękę, a ożyje.” Przełożony synagogi przeżywa osobistą tragedię. Oto umarła jego córka. Przychodzi z tym do Pana Jezusa. 

Czyż mogą goście weselni się smucić? (Mt. 9:14-15)

“Wtedy przyszli do niego uczniowie Jana i pytali: Dlaczego my i faryzeusze pościmy, a uczniowie twoi nie poszczą? I rzekł im Jezus: Czyż mogą goście weselni się smucić, dopóki z nimi jest oblubieniec? Nastaną jednak dni, gdy oblubieniec zostanie im zabrany, a wtedy pościć będą.” Mt. 9:14-15

Nauczanie Jana Chrzciciela koncentrowało się na pokornym i szczerym upamiętaniu. Jak pamiętamy głosił on chrzest upamiętania na odpuszczenie grzechów. Głosił on, że prawdziwe upamiętanie prowadzi do zmiany zachowania. “Wydawajcie więc owoce godne upamiętania” Łk. 3:8. Nie przychodźcie do mnie ochrzcić się mówiąc, że żałujecie za swoje grzechy, tylko po to, by jutro czynić wszystko tak samo jak to robiliście wcześniej. Niech wasze owoce, wasze uczynki, będą świadectwem tego, że naprawdę się upamiętaliście.

Pójdź za mną (Mt. 9:9-13)

“Śpieszę, a nie opóźniam się wypełniać przykazania twoje.” Ps. 119:60

Aby zrozumieć tekst dzisiejszej ewangelii, potrzebujemy poznać nieco jej historyczny kontekst. Cesarstwo rzymskie posiadało wiele podbitych prowincji, w których ustanawiano celników, by zbierali oni w swoim regionie podatki dla Rzymu. Powołanie takiego urzędnika odbywało się w sposób podobny do przetargu, kandydaci deklarowali ile pieniędzy z danego regionu uzyskają i wyślą do Rzymu. Oczywiście wybierano takiego, który zobowiązał się, że zbierze największą sumę dla rzymskiego skarbca.

Wszystko, co ustanowiony celnik pobrał od ludu ponad zadeklarowaną w umowie z Rzymem kwotę, było jego własną korzyścią z której nie musiał się rozliczać. W ich interesie było więc, by uciskać lud licznymi bardzo uciążliwymi podatkami. 

Ufaj, synu, odpuszczone są grzechy twoje (Mt. 9:1-8)

“On odpuszcza wszystkie winy twoje, leczy wszystkie choroby twoje, on ratuje od zguby życie twoje; on wieńczy cię łaską i litością.” Ps. 103:3

Po uzdrowieniu dwóch opętanych, kiedy demony rzuciły stado świń w urwisko, Pan Jezus wstąpił do łodzi i przeprawił się na drugi brzeg. Wrócił do swojego miasta, czyli Kafarnaum. (“I opuściwszy Nazaret, przyszedł i zamieszkał w Kafarnaum, nad morzem, na pograniczu krain Zebulona i Naftaliego.” Mt. 4:13)

I oto przyniesiono do niego sparaliżowanego człowieka, który nie miał władzy w kończynach i przykuty był do swojego łóżka. Z ewangelii Marka i Łukasza dowiadujemy się o ciekawych okolicznościach tego zdarzenia. “Że oto mężowie nieśli na łożu człowieka sparaliżowanego, i usiłowali wnieść go i położyć przed nim.” Łk. 5:18. Okazuje się jednak, że nie mogą niosąc to łoże przedostać się do Pana Jezusa, tak liczny jest tłum, który zebrał się wokoło domu. “I zeszło się tak wielu, tak iż się i przed drzwiami już pomieścić nie mogli, a On głosił im słowo.” Mk. 2:2. 

Uzdrowienie dwóch opętanych (Mt. 8:28-34)

“Bóg bowiem nie oszczędził aniołów, którzy zgrzeszyli, lecz strąciwszy do otchłani, umieścił ich w mrocznych lochach, aby byli zachowani na sąd;” 2 P. 2:4

Byliśmy wcześniej świadkami, jak Pan Jezus uciszył wielką burzę i wiatr na morzu. Ludzie, którzy to widzieli, dziwili się mówiąc: “Kim jest Ten, że nawet wiatry i morze są mu posłuszne?” Po przybyciu na drugą stronę, zabiegają mu drogę dwaj opętani. Krzyczą do niego tymi słowy: “Cóż my mamy z tobą, Synu Boży?” Widać kontrast pomiędzy tymi dwoma wersetami: “Kim jest Ten?” – pytają jego uczniowie, “Synu Boży” – pytają demony. Jeszcze zanim to jest objawione jakimkolwiek ludziom, duchy, które mają kontakt z Jezusem od razu rozpoznają w nim Syna Bożego.

Cena bycia uczniem Jezusa (Mt. 8:18-22)

“Albowiem dla mnie życiem jest Chrystus, a śmierć zyskiem.” Flp. 1:21

Pan Jezus, widział tłum wokół siebie i kazał przeprawić się na drugą stronę. Pokazuje nam to, że Jezus nie szuka wielbiących go tłumów i rozgłosu. On bada serca tych, którzy chcą być z nim, szukając całkowitego poddania. Nie każdy może zostać uczniem Jezusa. Dla naszego zbawienia, zostawił Pan Jezus swój dom w niebie, zstąpił na ziemię. Zostawił wszystko co miał. Tak samo my, jeśli chcemy być z nim w niebie, musimy zostawić wszystko co ziemskie. “Albowiem znacie łaskę Pana naszego Jezusa Chrystusa, że będąc bogatym, stał się dla was ubogim, abyście ubóstwem jego ubogaceni zostali.” 2 Kor. 7:9