Modlitwa Elijasza (1 Krl. 18:1.2.41-46)

“Potem po wielu dniach, mianowicie po onym roku trzecim, stało się słowo Pańskie do Elijasza, mówiąc: Idź, ukaż się Achabowi; bo spuszczę deszcz na ziemię.” 1 Krl. 18:1

Jak dużo rzeczy w naszym życiu zależnych jest od pogody. W szczególności wiedzą o tym rolnicy, którzy uprawiają ziemię. Orają swoje pola i wysiewają ziarno spodziewając się plonów, które zapewnią ich rodzinom utrzymanie. Także i my jesteśmy zależni od ich zbiorów. Jednak ciężka praca  rolników nie przyniesie żadnego rezultatu, jeśli z nieba nie spadnie deszcz. Nasiono w ziemi potrzebuje do wzrostu wody i słońca. To Pan Bóg daje życie i od Niego zależy wszystko.

Historia, którą dzisiaj czytamy dzieje się w czasie wielkiej suszy, która doprowadziła do klęski nieurodzaju. Czytamy, że  “był głód gwałtowny w Samaryi”. Brak wody jest tak dokuczliwy, że sam król Izraela Achab zmuszony jest wyruszyć w poszukiwaniu źródeł wód, które jeszcze nie wyschły. Susza jest zagrożeniem nie tylko życia ludzi, ale także zwierząt, które są pod ich opieką.