Ufaj, synu, odpuszczone są grzechy twoje (Mt. 9:1-8)

“On odpuszcza wszystkie winy twoje, leczy wszystkie choroby twoje, on ratuje od zguby życie twoje; on wieńczy cię łaską i litością.” Ps. 103:3

Po uzdrowieniu dwóch opętanych, kiedy demony rzuciły stado świń w urwisko, Pan Jezus wstąpił do łodzi i przeprawił się na drugi brzeg. Wrócił do swojego miasta, czyli Kafarnaum. (“I opuściwszy Nazaret, przyszedł i zamieszkał w Kafarnaum, nad morzem, na pograniczu krain Zebulona i Naftaliego.” Mt. 4:13)

I oto przyniesiono do niego sparaliżowanego człowieka, który nie miał władzy w kończynach i przykuty był do swojego łóżka. Z ewangelii Marka i Łukasza dowiadujemy się o ciekawych okolicznościach tego zdarzenia. “Że oto mężowie nieśli na łożu człowieka sparaliżowanego, i usiłowali wnieść go i położyć przed nim.” Łk. 5:18. Okazuje się jednak, że nie mogą niosąc to łoże przedostać się do Pana Jezusa, tak liczny jest tłum, który zebrał się wokoło domu. “I zeszło się tak wielu, tak iż się i przed drzwiami już pomieścić nie mogli, a On głosił im słowo.” Mk. 2:2. 

Uzdrowienie dwóch opętanych (Mt. 8:28-34)

“Bóg bowiem nie oszczędził aniołów, którzy zgrzeszyli, lecz strąciwszy do otchłani, umieścił ich w mrocznych lochach, aby byli zachowani na sąd;” 2 P. 2:4

Byliśmy wcześniej świadkami, jak Pan Jezus uciszył wielką burzę i wiatr na morzu. Ludzie, którzy to widzieli, dziwili się mówiąc: “Kim jest Ten, że nawet wiatry i morze są mu posłuszne?” Po przybyciu na drugą stronę, zabiegają mu drogę dwaj opętani. Krzyczą do niego tymi słowy: “Cóż my mamy z tobą, Synu Boży?” Widać kontrast pomiędzy tymi dwoma wersetami: “Kim jest Ten?” – pytają jego uczniowie, “Synu Boży” – pytają demony. Jeszcze zanim to jest objawione jakimkolwiek ludziom, duchy, które mają kontakt z Jezusem od razu rozpoznają w nim Syna Bożego.

Cena bycia uczniem Jezusa (Mt. 8:18-22)

“Albowiem dla mnie życiem jest Chrystus, a śmierć zyskiem.” Flp. 1:21

Pan Jezus, widział tłum wokół siebie i kazał przeprawić się na drugą stronę. Pokazuje nam to, że Jezus nie szuka wielbiących go tłumów i rozgłosu. On bada serca tych, którzy chcą być z nim, szukając całkowitego poddania. Nie każdy może zostać uczniem Jezusa. Dla naszego zbawienia, zostawił Pan Jezus swój dom w niebie, zstąpił na ziemię. Zostawił wszystko co miał. Tak samo my, jeśli chcemy być z nim w niebie, musimy zostawić wszystko co ziemskie. “Albowiem znacie łaskę Pana naszego Jezusa Chrystusa, że będąc bogatym, stał się dla was ubogim, abyście ubóstwem jego ubogaceni zostali.” 2 Kor. 7:9

Uzdrowienie teściowej Piotra (Mt. 8:14-17)

“Lecz on nasze choroby nosił, nasze cierpienia wziął na siebie.” Iz. 53:4

Dzisiejsza ewangelia mówi nam, jak Pan Jezus przychodzi do domu Piotra. Widzi tam jego teściową, która leży chora z gorączką. Dotyka jej ręki, a gorączka natychmiast ustępuje. Wtedy teściowa Piotra wstaje i posługuje Jezusowi. 

Przede wszystkim dowiadujemy się, że Piotr ma teściową. Skoro ma teściową, ma również żonę. Służba apostolska w jakiej jest Piotr nie musi się wiązać z celibatem, którego trzyma się kościół katolicki. Pan Bóg stworzył kobietę, by była pomocą i wsparciem dla swojego męża. Nie ma powodu, dla którego nie mogłaby tej funkcji pełnić u boku męża kapłana czy apostoła. Wszyscy uczniowie Pana Jezusa byli żonaci, z wyjątkiem Jana i Pawła.

Różnica, którą powoduje nawrócenie (Łk. 5:36)

“Powiedział im także podobieństwo: Nikt nie odrywa kawałka z nowej szaty, aby połatać szatę starą, bo inaczej rozedrze nowe, a łata z nowego nie będzie się nadawała do starego.” Łk. 5:36

Luźna transkrypcja i tłumaczenie kazania dr. Peter Masters (29 listopad 2015)

Rozważamy dzisiaj jedno z najkrótszych podobieństw naszego Pana Jezusa Chrystusa. Zostało ono wypowiedziane w początkach jego misji. Jest ono skierowane przede wszystkim do faryzeuszy  i uczonych w piśmie i o tej warstwie porozmawiamy najpierw. Byli oni bardzo negatywnie, wręcz agresywnie nastawieni do Jezusa – widzimy świadectwo tego we wszystkich ewangeliach.

W trzecim rozdziale ewangelii świętego Jana, jak pamiętamy, byliśmy świadkami jak do Jezusa przyszedł faryzeusz imieniem Nikodem. Działo się to w nocy. Dlaczego w nocy? Dlaczego nie chciał być widzianym? Dlaczego nie chciał aby jego rozmowa z Chrystusem odbyła się przy świadkach? Albo nie chciał on, aby inni faryzeusze wiedzieli, że poszedł on negocjować coś z Jezusem, albo dlatego, że był on właśnie ich reprezentantem i nie chciał aby ludzie o tym wiedzieli.

Uzdrowienie sługi setnika (Mt. 8:5-13)

“Tak jest z moim słowem, które wychodzi z moich ust: Nie wraca do mnie puste, lecz wykonuje moją wolę i spełnia pomyślnie to, z czym je wysłałem.” Iz. 55:11

Podczas naszego ostatniego spotkania rozmawialiśmy o uzdrowieniu trędowatego. Dowiedzieliśmy się, że do oczyszczenia potrzebna jest wola Boża. Trędowaty prosił o uzdrowienie słowami: “Panie, jeśli chcesz.” Dzisiaj czytamy o uzdrowieniu sługi setnika i jaką moc ma wiara w Słowo.

Kiedy Pan Jezus wszedł do Kafarnaum podszedł do niego setnik. Setnik był dowódcą jednostki rzymskiego legionu, który dowodził oddziałem stu żołnierzy. Prosi on Jezusa, by ten uzdrowił jego sługę: “Panie, sługa mój leży w domu sparaliżowany i bardzo cierpi.” Pan Jezus wyraża chęć przyjścia i uzdrowienia tego sługi. Mówi: “Przyjdę i uzdrowię go.”